Postanowiłam zburzyć swoje tanie domki letniskowe nad morzem

Pewien czas temu dostałam duży zastrzyk gotówki. Postanowiłam zainwestować to w nieruchomości. Na początku przeglądałam oferty pochodzące z internetu. Niestety w taki sposób nie mogłam znaleźć niczego odpowiedniego.

Tanie domki letniskowe nad morzem były słabe

Tanie domki letniskowe nad morzemW końcu sama pojechałam obejrzeć wystawione rzeczy. Mieszkałam w Mielnie dlatego doskonale znałam całą okolicę. Pewnego dnia mój znajomy architekt odpowiedział mi o pewnym miejscu. Była to bardzo duża działka w Sarbinowie. Znajdowały się na niej domki letniskowe. Po rozmowie z ówczesnym właścicielem postanowiłam odkupić cały grunt. Mogłam go trochę przekształcić i otworzyć coś nowego. Tanie domki nad morzem Sarbinowo nigdy nie spełniały moich oczekiwań. Ja zawsze chciałam coś większego. Po podpisaniu i dokonaniu wszelkich formalności zostałam nowym właścicielem tamtych obiektów. Wtedy podjęłam decyzję o ich wyburzeniu. Zatrudniłam bardzo popularną firmę budowlaną. Miała bardzo pozytywne opinie. To przyczyniło się do wybrania ich przez moją osobę. Chciałam na tamtym miejscu postawić bardzo duży pensjonat. Domki musiały zostać zniszczone. Zamówiłam także odpowiedni projekt w biurze architektonicznym na terenie naszego województwa. Zależało mi na innowacyjnych rozwiązaniach. Zawsze uważałam, że nowoczesność może przyciągnąć wielu zainteresowanych. Cała budowa trwała kilka lat. Wykończenie takiego wielkiego obiektu były nie zwykle czasochłonne. Również musiałam zaciągnąć pokaźny kredy. Pierwsze zyski pojawiły się już w następnym tygodniu.

Niestety starczyło tylko na wstępne opłaty. Musiałam postarać się o lepszą reklamę. To ona miała do mnie przyciągnąć więcej gości. Poleciłam to pewnej doświadczonej agencji reklamowej. Tam pracowali sami specjaliści. Duża ilość turystów oczekiwała wysokich standardów, które miałam im zapewnić.