Billboardy, a estetyka miasta

Temat estetyki miejskiej jest z pewnością jednym z najczęściej podejmowanych w lokalnych telewizjach i stacjach radiowych.

Różne tablice reklamowe mocno psują estetykę miasta

reklamaNie da się ukryć, że Polska ogólnie ma w tej kwestii jeszcze dużo do poprawienia – nie ważne czy jesteśmy w Inowrocławiu, w Zakopanem, czy w Poznaniu – zawsze znajdzie się element krajobrazu, który nie wpływa za dobrze na ogólny odbiór. A to coś jest zasłonięte, a to źle zaprojektowane, a czasami nawet, jak w przypadku poznańskiego Baltic Tower – najzwyczajniej w świecie źle usytuowane. Oczywiście nie przeprojektujemy budynków i nie zmienimy ich lokalizacji. Są jednak elementy krajobrazu, na które możemy łatwiej wywierać wpływ. Przykładem mogą być tablice reklamowe Inowrocław. Jeżeli mieszkasz w wielkim mieście, zrób test – wyjdź z domu i sprawdź jak długo możesz iść, zanim jakieś banery nie poinformują cię o tym, czy o tamtym. Można oczywiście debatować czy tego rodzaju reklama jest skuteczna, czy nie, tym niemniej nie spotkamy chyba osoby, która stwierdzi, że odpowiada jej taka estetyka miejska, w której reklamy i różnokolorowe tablice wiszą na co drugim budynku, wychylają się zza narożnika, albo łypią na ciebie zza płotów prywatnych posesji. Czy można zatem uczynić coś w tej sprawie? Wszak żyjemy w wolnym, kapitalistycznym kraju.

Oczywiście nie powinno się banerów zabraniać, natomiast mając na uwadze estetykę publicznej przestrzeni, należałoby poddać tego rodzaju reklamy stosownym regulacjom, choćby takim, by zatrzymać te wyścigi na rozmiar i ujednolicić stylistykę – jestem pewien, że w tej kwestii się zgadzamy.